autoresponder system powered by FreshMail
atrakcyjna dla dzieci

Karmienie na żądanie

Lipiec 5, 2013

Każda mama, której dane było karmić piersią, zna doskonale określenie „Karmić na żądanie”.  Kiedy zapytamy lekarza, jak często dziecko powinno otrzymywać mleko, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że usłyszymy: na żądanie. Ja raz usłyszałam na żądanie, ale nie częściej niż, co dwie godziny:).

 Osobiście bardzo tego określenia nie lubię, źle mi się kojarzy słowo „żądać”. Uważam, że Śmieszka, kiedy jest głodna to prosi mnie o posiłek. Tak myślałam do dzisiaj. Otóż w dniu dzisiejszym Śmieszka zażądała jedzenia. Nawet zanim zaczęłam pisać ten post sprawdziłam, czy oby na pewno dobrze rozumiem to słowo. Znalazłam następującą definicję: Domagać się czegoś kategorycznie. Tak, bez wątpienia Śmieszka dziś zażądała piersi. Płacząc i ciągnąc za bluzkę wdrapała się na mnie i myślę, że gdybym jeszcze chwilę zwlekała ze spełnieniem jej życzenia, znalazłaby sposób na odpięcie biustonosza. Może nie zwróciłabym na to aż takiej uwagi, gdyby nie fakt, że teraz Śmieszka żąda jedzenia, co godzinę.

 Pijąc poranną kawę zastanawiam się, czego tym razem Śmieszka chciała mnie nauczyć, bo bez wątpienia to zrobiła. Myślę, że otrzymałam dwie cenne lekcje. Po pierwsze na nowo zaczęłam się zastanawiać nad znaczeniem słów, które wymawiam każdego dnia. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że to jakich wyrażeń używam w codziennej komunikacji ma ogromny wpływ na Śmieszkę. A po drugie ponownie wyostrzam swoją uważność, bo być może coś przeoczyłam, czegoś nie zauważyłam i w związku z tym Śmieszka zaczęła wyraźniej prosić o spełnienie swoich potrzeb. Może. A może po prostu wchodzi w kolejny etap swojego rozwoju i jest coraz bardziej świadoma faktu, że jeśli czegoś chce, to może o to poprosić, także w bardziej zdecydowany sposób.

 A mnie po głowie ciągle chodzi to słowo i dalej jest mi bardzo odległe, obce. Więc nie będę go używać, może na początek zastąpię je wyrażeniem: prosiła stanowczo.

Zachęcam, przeczytaj także:

3 komentarze

  • Odpowiedz Katarzyna Piechowska Lipiec 11, 2013 at 7:46 am

    Ciężko się oswoić z faktem że ta prośba jest aż tak stanowcza? 🙂 Twoja Śmieszka po prostu wie czego chce:-)

    • Odpowiedz dziewczynka Lipiec 11, 2013 at 8:28 am

      Dla mnie było to wydarzenie z kategorii „Wow!”. Do tej pory odczytywałam jej prośby poprzez uważną obserwację a tu nagle okazuje się, że Ona już wprost mówi mi czego potrzebuje:) Dlatego rzeczywiście oswajam w sobie tę zmianę, patrząc z podziwem jak z każdym dniem wzrasta jej świadomość.

      • Odpowiedz Katarzyna Piechowska Lipiec 11, 2013 at 8:34 am

        Dokładnie tak jest i w najmniej oczekiwanych momentach dostrzegamy że nasze maleństwo potrafi mówić nie mówiąc i to jak dosadnie:-) To najcudowniejszy czas więc czerp co się da 🙂

    Zostaw komentarz

    WIEŚCI Z LASU

    Wieści z Lasu specjalnie dla Ciebie:) Co tydzień garść inspiracji, filozoficznych przemyśleń i sposobów jak poprzez kontakt z Naturą odzyskiwać wewnętrzny spokój.

    autoresponder system powered by FreshMail