atrakcyjna dla dzieci

Zajmij się sobą i zobacz co się stanie

To Ty najlepiej znasz Dziecko, którego jesteś mamą, dlatego jeśli cokolwiek Cię niepokoi, zawsze warto skonsultować się z lekarzem. Pamiętaj o tym zastrzeżeniu, czytając mój dzisiejszy artykuł. Czy zachowanie dziecka, którego jesteś mamą czasem Cię złości? Czy jest coś, co Cię niepokoi? Martwi? Wiesz takie Twoje, specjalne „coś”, że jak o tym pomyślisz to aż …

Zajmij się sobą i zobacz co się stanie Czytaj dalej

Codzienność

W drodze do przedszkola: – Upija mnie, za mocno mi zapięłaś kask! – woła Śmieszka, która jedzie na rowerku – Chodź, już jest późno – mówię – Boli mnie, za mooocno!!!  – Wczoraj miałaś tak samo i nie bolało – dodaję podirytowana choć oczywiście wiem, że skoro mówi, że ją boli to ją boli – …

Codzienność Czytaj dalej

Tylko bez pomidorków!

– Co dziś na obiad? – pyta Śmieszka –Pomidorówka – odpowiadam. –Tak, tak pomidorówka – moja ulubiona! (Swoją drogą naprawę nie rozumiem fenomenu zupy pomidorowej:)) Ja chcę bez pomidorków! – dodaje podekscytowana i głodna.

To moja złość!

To moja złość, nie możesz mi jej zabrać! – wykrzyczała dziś Śmieszka przy entej, trudnej sytuacji o „coś”. Tym samym zawdzięczacie jej ten wpis – o emocjach właśnie, a dokładniej o emocjach, które są dla mnie trudne i z którymi nie zawsze sobie radzę.

Kredyt zaufania

Wraz z narodzinami dziecka dostajemy od niego prezent: bezgraniczny kredyt zaufania. Przypomnij sobie pierwsze spojrzenie w oczy swojego dziecka. Oczy nieskazitelnie czyste, przepełnione miłością i zaufaniem, że przy Tobie jest bezpieczne… To zaufanie dostaje każdy z rodziców: taki prezent, bonus na dzień dobry. Jednak to, co dzieje się później zależy głównie od nas.

Ochy i achy na temat dziecka

W ostatnim czasie słowem, które najczęściej powtarzam jest „niesamowite”. Wymawiam je mniej więcej przez 10% czasu, bo resztę nic nie mówię – moje usta pozostają otwarte z zachwytu. Zachwytu nad Śmieszką naturalnie. Wróćmy jednak na chwilę dwa lata wstecz.

Nie wierzyłam, a jednak:)

O usypianiu Śmieszki mogłabym napisać książkę. Oczywiście, jak każda mama:) Bowiem rozmawiając z co najmniej setką mam w ostatnim roku przekonałam się, że Śmieszka nie jest zbyt oryginalna jeśli chodzi o swego rodzaju oporność w zasypianiu.

Przewiń do góry