O mnie

 

Cześć. Jestem Emilia i czuję się Kobietą Lasu.

Kontakt z naturą wyssałam z mlekiem matki, ale szybko o tym zapomniałam i jako 13 letnia dziewczyna marzyłam tylko o jednym: przeprowadzić się z małej wsi do wielkiego miasta.

Studiowanie Polonistykii w Krakowie było and i'm yoursspełnieniem moich marzeń. A jeśli ktoś zadał mi pytanie czy chciałabym wrócić w rodzinne strony odpowiadałam jedno: Wolę mieszkać w piwnicy bez okien, ale na wieś nie wrócę, nigdy! Wiesz, że nasz mózg nie zna słowa „nie” i „nigdy”? Potwierdzam:) Po 10 cudownych latach w Krakowie, zdecydowaliśmy się całą rodziną zostawić czule urządzane mieszkanie, wytarte ścieżki, pracę i w lipcu 2016 roku przeprowadzić się na wieś.

Pierwszy rok w nowym – starym domu to czas nieustannych wzlotów i upadków. Macierzyński kryzys, tęsknota za bliskimi ludźmi i czasem tylko dla siebie, zaprowadziły mnie do lasu. Bywały miesiące, że chodziłam tam codziennie bez względu na pogodę i odzyskiwałam spokój. To tam rodziły się nowe pomysły, to tam odpuszczałam już nieaktualne koncepcje na życie. Odkryłam, że las to dla mnie takie miejsce, w którym bez względu na to w jakiej jestem kondycji nie odczuwam braku. To dla mnie przestrzeń pełnej akceptacji i obfitości. Las to moje miejsce mocy. To Las dodał mi odwagi, aby zostawić markę Atrakcyjna Mama (prowadziłam blog o tym tytule przez 4 lata) i dać sobie czas na wyłonienie nowego. Przyszło, szybciej niż oczekiwałam. Przyszło, inne niż oczekiwałam.

Od maja 2016 roku organizuję Leśny Krąg dla Kobiet, a w czerwcu 2016 roku zdecydowałam się uruchomić Leśną Wioskę dla Mam i Dzieci. Na całe wakacje nasze gospodarstwo zamieni się w tętniącą życiem osadę dla Małych i Dużych. Wspólne gotowanie, spanie na sianie, swobodna przestrzeń do zabawy i głębokich rozmów – właśnie to przyciąga mamy, które mają już dość standardowych wakacji i chcą wykorzystać ten czas inaczej.

Pragnę żyć i pracować w naturalnym rytmie, dlatego lato jest dla mnie okresem intensywnej pracy: w ogrodzie, przy przetworach,  przy organizacji Leśnej Wioski. Pewnie jesienią gdy dzień będzie krótszy, znowu więcej czasu zacznę spędzać przed komputerem i wtedy zaktualizuję ten opis:)

Jeśli jesteś zainteresowana współpracą ze mną, zapraszam do kontaktu. Napisz do mnie na emilia@kobietalasu.pl lub skorzystaj z poniższego formularza:

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

7 komentarzy

  • Odpowiedz lovespatient Lipiec 4, 2013 at 5:15 am

    Witaj! Bardzo się cieszę z Twojego komentarza u mnie – dzięki niemu trafiłam na Twój blog:) Postaram się zaglądać! Tytuł i wstęp bardzo intrygujące:)

    • Odpowiedz dziewczynka Lipiec 4, 2013 at 10:28 am

      Ja czytam Twojego bloga już jakiś czas, więc cieszę się, że teraz będziemy obie do siebie zaglądać:)

  • Odpowiedz pilarch Czerwiec 23, 2014 at 9:31 pm

    O jej! Rozumiem, że Ty nie widzisz nic złego w pisaniu o życiu prywatnym (dla mnie jest to abstrakcja – subiektywna opinia), ale co z tą małą dziewczynką? Przecież to ona jest „bohaterką” tego bloga. Twój partner na pewno świadomie zgodził się na wspominanie o nim w treści tego bloga, ale wątpię, żeby Śmieszka w jakikolwiek sposób wypowiedziała się na ten temat… Niby wg Ciebie jest w pełni świadomą istotą, pozwalasz jej dokonywać wyborów, a mam wrażenie, że tutaj zdecydowałaś za nią. Ona nie powie Ci, że nie życzy sobie, żeby obcy ludzie wiedzieli, że przyszła na świat prze cesarskie cięcie, ciągle ssie pierś, albo że nie potrafi dokładnie wyszczotkować zębów, a może to są tak intymne przeżycia, że jeśli którekolwiek z nich zapamięta (teraz bądź w przyszłości), to będzie przekonana, że wiedzą o nim tylko jej rodzice. Piszę to jako 36-letnia mama dwójki dzieci, których życie nie było opisywane w internecie, bo nigdy nie przyszłoby mi do głowy zamieszczanie takich informacji bez ich zgody. Moje macierzyństwo jest w pełni świadome, bardzo szczęśliwe i to co dla nas najważniejsze: tylko nasze. Kurcze, dopiero po przeczytaniu takich „rzeczy” człowiek zdaje sobie sprawę jak to dobrze, że moje dzieci nie trafiły na nowoczesną mamę-blogerkę:)

  • Odpowiedz Alicja Styczeń 3, 2017 at 7:43 pm

    Ale właśnie dzięki takim mamom jak Emilia, i takim dziewczynom jak Śmieszka wiele rodzin czuje, że nie jest samo samiuśkie. Ja osobiście nie widzę nic złego w dzieleniu się radością macierzyństwa. Nie wierzę, że nie dzielisz się swoją. Przeczytałam „Atrakcyjną mamę…” parę dni temu, w dość trudnych momentach, bo moje bliźniaki mają teraz intensywne momenty w swoim rozwoju i dzięki Twoim słowom Emilio, poczułam się bardzo zrozumiana, poczułam, że chce być lepszą mamą niż wczoraj 🙂 i ta książka nie byłaby taka, gdyby nie ta autentyczność, szczerość. Dzięki!

    • Odpowiedz Emilia Góźdź Styczeń 3, 2017 at 8:29 pm

      Dziękuję Alicjo, że się podzieliłaś swoim zdaniem. Bardzo się cieszę, że moja książka była z Tobą w trudniejszych momentach, że jakaś część mnie była z Tobą. Serdecznie pozdrawiam:)

    Zostaw komentarz

    BĄDŹMY W STAŁYM KONTAKCIE:)

    Zapisz się na Lekcje z Życia - osobiste listy, które piszę co tydzień specjalnie dla Mam takich jak Ty!

    autoresponder system powered by FreshMail