O mnie

Cześć. Jestem Emilia czuję się Kobietą Lasu i ambasadorką łagodności.

Pomagam kobietom powrócić do wewnętrznej równowagi. Ufam, że każda z nas ma w sobie mądrość i siłę, aby wieść życie szczęśliwe i spełnione. Wiem, jak łatwo o tym zapomnieć. Depresja, chęć kontrolowania swojego życia, liczne kryzysy emocjonalne i lata poszukiwań zaprowadziły mnie do lasu. To tam odzyskałam spokój. Uświadomiłam sobie, że las jest przestrzenią, w której nie odczuwam braku. Stał się moim miejscem mocy.

Jestem przekonana, że nawet wielkie zmiany możemy przeprowadzić w sposób łagodny i delikatny. Taka jest praca ze mną: wolna od oczekiwań i presji czasu, pełna akceptacji i ciekawości.

Jestem zwolenniczką środka, nie lubię skrajności, bo uważam, że kosztują nas zbyt wiele energii. Uczę jak ze spokojem i uważnością reagować na to, co przynosi każdy dzień. Mam dar wydobywania z drugiej kobiety tego, co w niej najpiękniejsze. W trakcie moich kursów online, ponad 800 kobiet zostawiło swoje oczekiwania w lesie.

Od maja 2016 roku organizuję Leśny Krąg dla Kobiet, a w czerwcu 2016 roku zdecydowałam się uruchomić Leśną Wioskę dla Rodzin. Na całe wakacje nasze gospodarstwo zmienia się w tętniącą życiem osadę dla Małych i Dużych. Wspólne gotowanie, spanie na sianie, swobodna przestrzeń do zabawy i głębokich rozmów – właśnie to przyciąga osoby, które mają już dość standardowych wakacji i chcą wykorzystać ten czas inaczej. W ciągu roku prowadzę  Weekendowe Regeneracje dla Kobiet, które potrzebują złapać oddech, odpocząć i wzmocnić się obecnością innych kobiet. Na blogu dzielę się z innymi jak poprzez kontakt z naturą nauczyć się żyć autentycznie, prosto i szczęśliwie. Pracuję także z kobietami, które czują, że zatraciły kontakt ze sobą i potrzebują kogoś, kto poprzez subtelną obecność wesprze je w powrocie do równowagi. Prowadzę także liczne kursy online dla kobiet, które chcą pracować ze swoimi oczekiwaniami i uczyć się czerpać radość z życia – takim jakie jest.

Ach! Jeszcze jedno: LAS. Nie byłoby tej strony gdyby nie Las. Bywały miesiące, że chodziłam tam codziennie bez względu na pogodę i odzyskiwałam spokój. To tam rodziły się nowe pomysły, to tam odpuszczałam już nieaktualne koncepcje na życie. Odkryłam, że las to dla mnie takie miejsce, w którym bez względu na to w jakiej jestem kondycji nie odczuwam braku. To dla mnie przestrzeń pełnej akceptacji i obfitości. Las to moje miejsce mocy. To Las dodał mi odwagi, aby zostawić markę Atrakcyjna Mama (prowadziłam blog o tym tytule przez 4 lata) i dać sobie czas na wyłonienie nowego. Przyszło, szybciej niż oczekiwałam. Przyszło, inne niż oczekiwałam. Dziękuję.

Jeśli jesteś zainteresowana współpracą ze mną, zapraszam do kontaktu. Napisz do mnie na emilia@kobietalasu.pl lub skorzystaj z poniższego formularza:

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

7 komentarzy

  • Odpowiedz lovespatient 4 lipca 2013 at 5:15 am

    Witaj! Bardzo się cieszę z Twojego komentarza u mnie – dzięki niemu trafiłam na Twój blog:) Postaram się zaglądać! Tytuł i wstęp bardzo intrygujące:)

    • Odpowiedz dziewczynka 4 lipca 2013 at 10:28 am

      Ja czytam Twojego bloga już jakiś czas, więc cieszę się, że teraz będziemy obie do siebie zaglądać:)

  • Odpowiedz pilarch 23 czerwca 2014 at 9:31 pm

    O jej! Rozumiem, że Ty nie widzisz nic złego w pisaniu o życiu prywatnym (dla mnie jest to abstrakcja – subiektywna opinia), ale co z tą małą dziewczynką? Przecież to ona jest „bohaterką” tego bloga. Twój partner na pewno świadomie zgodził się na wspominanie o nim w treści tego bloga, ale wątpię, żeby Śmieszka w jakikolwiek sposób wypowiedziała się na ten temat… Niby wg Ciebie jest w pełni świadomą istotą, pozwalasz jej dokonywać wyborów, a mam wrażenie, że tutaj zdecydowałaś za nią. Ona nie powie Ci, że nie życzy sobie, żeby obcy ludzie wiedzieli, że przyszła na świat prze cesarskie cięcie, ciągle ssie pierś, albo że nie potrafi dokładnie wyszczotkować zębów, a może to są tak intymne przeżycia, że jeśli którekolwiek z nich zapamięta (teraz bądź w przyszłości), to będzie przekonana, że wiedzą o nim tylko jej rodzice. Piszę to jako 36-letnia mama dwójki dzieci, których życie nie było opisywane w internecie, bo nigdy nie przyszłoby mi do głowy zamieszczanie takich informacji bez ich zgody. Moje macierzyństwo jest w pełni świadome, bardzo szczęśliwe i to co dla nas najważniejsze: tylko nasze. Kurcze, dopiero po przeczytaniu takich „rzeczy” człowiek zdaje sobie sprawę jak to dobrze, że moje dzieci nie trafiły na nowoczesną mamę-blogerkę:)

  • Odpowiedz Alicja 3 stycznia 2017 at 7:43 pm

    Ale właśnie dzięki takim mamom jak Emilia, i takim dziewczynom jak Śmieszka wiele rodzin czuje, że nie jest samo samiuśkie. Ja osobiście nie widzę nic złego w dzieleniu się radością macierzyństwa. Nie wierzę, że nie dzielisz się swoją. Przeczytałam „Atrakcyjną mamę…” parę dni temu, w dość trudnych momentach, bo moje bliźniaki mają teraz intensywne momenty w swoim rozwoju i dzięki Twoim słowom Emilio, poczułam się bardzo zrozumiana, poczułam, że chce być lepszą mamą niż wczoraj 🙂 i ta książka nie byłaby taka, gdyby nie ta autentyczność, szczerość. Dzięki!

    • Odpowiedz Emilia Góźdź 3 stycznia 2017 at 8:29 pm

      Dziękuję Alicjo, że się podzieliłaś swoim zdaniem. Bardzo się cieszę, że moja książka była z Tobą w trudniejszych momentach, że jakaś część mnie była z Tobą. Serdecznie pozdrawiam:)

    Zostaw komentarz