Nie potrafię reagować

Pisałam ostatnio o tym, że często obserwując innych rodziców warto wczuć się w ich sytuację i nie oceniać zbyt pochopnie. Są jednak takie zdarzenia, których nie można usprawiedliwiać i jest to zawsze, kiedy dziecku dzieje się krzywda… Na tegorocznych wakacjach przynajmniej pięć razy byłam świadkiem sytuacji, kiedy według mojej definicji krzywdy, miała ona miejsce. I co wtedy zrobiłam? Nic. Nie potrafiłam zareagować.

Ani razu nie była to przemoc fizyczna, zazwyczaj słowna, ale dla mnie to nie miało znaczenia. Było mi bardzo ciężko, bo nie miałam odwagi zareagować. Widziałam różne kampanie nawołujące do reagowania na przemoc wobec dzieci. Ja zawsze się zastanawiam, czy reagując nie wywołam większej szkody, czy kiedy rodzic nie pójdzie do domu, to nie podziękuje dziecku, że zrobiło taką awanturę, że obcy ludzie zaczęli na to zwracać uwagę…

Napisałam powyżej, że nic nie robię, ale to nieprawda. Zawsze kiedy widzę, że innemu dziecku dzieje się krzywda staram się jeszcze mocniej kochać Śmieszkę. Patrzeć na nią z podwójną uważnością, wsłuchiwać się w jej potrzeby, szanować granice, które po woli sama zaczyna sobie wyznaczać. Bo moim zdaniem to najlepsze, co w takiej sytuacji mogę zrobić. Nie zmienię całego świata, ale mogę zmienić siebie. Nie jestem w stanie pokochać wszystkich nieszczęśliwych dzieci, ale mogę bezgranicznie kochać moją córkę. Jeśli relacja, którą tworzymy będzie przepełniona prawdziwą miłością inni również  z pewnością to poczują, nie ma innej możliwości. Przecież dobro ofiarowane zawsze powraca…

Nie chcę przez to napisać, że zamknięcie się w swoim szczęśliwym świecie jest najwłaściwszym rozwiązaniem.  Jednak na chwilę obecną mnie brakuje odwagi, aby zrobić coś więcej.

Bardzo chętnie przeczytam, jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie. Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami. Może dzięki temu następnym razem, kiedy będę świadkiem krzywdy dziecka przypomnę sobie Wasze wypowiedzi, poczuję się mocniejsza i zareaguję…

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry