Niezależność

Pamiętam jak Śmieszka pierwszy raz sama zasnęła w swoim łóżeczku. Cały czas podekscytowana stałam przy drzwiach. W pewnym momencie gaworzenie i dźwięki zabawek ucichły, ona spała. Popłakałam się. Nasza córeczka jest już taka niezależna… Po chwili dotarło do mnie, że nigdy wcześniej nie daliśmy jej szansy zasnąć samodzielnie. Zawsze byliśmy przy niej, wierząc, że bardzo nas potrzebuje.

Od tamtej pory staram się, aby każdego dnia Śmieszka miała czas dla siebie. Ona zresztą bardzo lubi poznawać świat na własną rękę. Kiedy dzwoni M. i pyta, co robi nasza córeczka, odpowiadam z uśmiechem: Bawi się wyśmienicie we własnym towarzystwie.

 W ten sposób dopisałam do mojej niekończącej się listy „Jak być mamą” kolejny punkt: Staraj się wychowywać Śmieszkę w taki sposób, aby potrafiła przebywać sama ze sobą, aby potrafiła po prostu być.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry