atrakcyjna dla siebie

Autentyczność – poznaj moje drugie imię

7 marca 2018

Kilka lat temu gdy podzieliłam się z inną osobą czymś dla mnie ważnym, rano budziłam się z wielkim kacem – gorszym niż po wypiciu całej butelki wina. Znasz to? Otwierasz się przed drugim człowiekiem, ufasz mu, czujesz się wspaniale, ale rano uświadamiasz sobie, co zrobiłaś: o cholera! Naprawdę to powiedziałam? Ona to o mnie wie? Co z tym zrobi? Jak to wykorzysta?

I pojawiał się kac: fizyczny, mentalny, emocjonalny…

Ten sam kac pojawiał się gdy wymyśliłam coś dla mnie ważnego np. nowy projekt, sposób na realizację jakiegoś marzenia. Wieczorem mogłam fruwać,a  rano czułam się jakbym z hukiem spadła na podłogę: idiotko jak mogłaś o tym w ogóle pomyśleć?

To było kilka lat temu.

Autentyczność i szczerość jest „mięśniem” jak każdy inny, jeśli podejmiesz decyzję możesz go wyćwiczyć, wzmocnić, sprawić, że będzie silny, a cała Ty będziesz lepiej funkcjonować. Ja w nieuświadomiony sposób zaczęłam ten mięsień gimnastykować i dziś czuję, że mogłabym jechać na olimpiadę.

Nie planowałam tego, wyszło w praktyce, a zobaczyć go w pełni, pomogły mi dopiero inne kobiety.

Rok temu jechałam do Krakowa na mój pierwszy Krąg Kobiet. Jechałam blablacarem, wsiadłam do auta i po 15 minutach zaczęłam opowiadać historię życia (w wielkim skrócie). Pamiętam jak siusiając na stacji pomyślałam sobie: co ty mówisz? O czym ty im opowiadasz? 

Jednak już po chwili odpowiedziałam sama sobie: opowiadasz o tym, co dla Ciebie ważne, szkoda życia na gadanie o pogodzie i tym, czy kawa na stacji była kiepska, czy bardzo kiepska… rób swoje!

To było cudowne spotkanie, a jedna z kobiet na koniec powiedziała: Jak wsiadłaś to czułam, że to będzie ważne spotkanie.

Za każdym razem gdy się odsłaniam, gdy pokazuję prawdziwą siebie dzieją się co najmniej cztery ważne rzeczy:

  • Uczę się czegoś nowego o sobie. Wymawiając słowa, powtarzając własne myśli –  słyszę je i mogę na nie spojrzeć z innej strony.
  • Dostaję feedback – mogę poprosić o komentarz: Co usłyszałaś? Jak Ty to widzisz? Spojrzenie drugiego człowieka ubogaca.
  • Jednocześnie kobiety, które mnie słuchają biorą z tego coś dla siebie: najczęściej jest to poczucie: jak dobrze wiedzieć, że też tak masz,nie czuję się już taka samotna.
  • Mówiąc o tym, co we mnie bardzo delikatne, czasem krępujące wzmacniam siebie a wstydliwości osłabiam. Sprawiam, że kompleksy, wątpliwości nie mają nade mnę władzy. Mówiąc o nich, akceptuję je, przyjmuję ze wszystkim, co niosą, a one w podziękowaniu odchodzą…


Ach! To cudowne czuć znowu potrzebę pisania. Na blogu znajdziesz wiele moich tekstów z czasów „Atrakcyjnej Mamy”. Jeśli zapytasz mnie, co Kobieta Lasu ma wspólnego z Atrakcyjna Mamą to może niebawem o tym napiszę 🙂

Ponieważ 21 marca rusza mój trzymiesięczny Program Rozwojowy dla Kobiet, to będę Cię do niego zapraszała przy każdej możliwej okazji – to jedna z nich. Kliknij w poniższy obrazem, a poznasz wszystkie szczegóły:).

 

Zachęcam, przeczytaj także:

3 komentarze

  • Odpowiedz K. 8 marca 2018 at 3:24 pm

    Emilia, poruszyłaś bardzo ważny dla mnie temat. Ile to razy zastanawiałam się, czy nie powiedziałam za dużo? Kogo to w ogóle obchodzi? Czy nie odsłoniłam się zbyt mocno? Ale jest tak jak piszesz, sytuacje w których jesteśmy szczere, autentyczne, mówimy z serca to są zawsze sytuacje, w których można naprawdę wiele się nauczyć. Zastanawiam się tylko, czy każda przestrzeń jest dobra dla autentyczności. Czy autentyczności i szczerości może być za dużo? Na pewno kręgi są bezpiecznym miejscem, idealnym na bycie sobą. Chciałabym więcej takiej szczerości na co dzień. Dzięki za tekst.

    • Odpowiedz Emilia Góźdź 8 marca 2018 at 3:34 pm

      Kasiu, ja dążę do tego, aby każda przestrzeń była dobra do autentyczności, choć to nie koniecznie oznacza, że każdemu będę się zwierzać:) Poruszasz ważne kwestie: np. są osoby, które zawsze mówią co myślą, ja do takich nie należę… bo uważam, że gdyby każdy miał słyszeć nasze myśli to byśmy mieli w głowie mikrofon. Więc jak zwykle można by spędzić pół dnia na ustalaniu definicji: autentyczności 🙂

  • Odpowiedz Kasia - BabskieTabu.pl 3 lipca 2018 at 7:11 am

    Emilia, jeśli nie czytałaś, to polecam Brene Brown. Także jej wystąpienie na TEDx Huston (jest na YouTube).
    Wstyd, odwaga i wrażliwość. To jest to!!!

  • Zostaw komentarz