Emilia Góźdź

Awanturnica

Tak została w piątek nazwana Śmieszka przez Panią doktor, kiedy płacząc i wierzgając nogami informowała nas, że nie ma ochoty na badanie. Pani doktor stwierdziła: No przecież ja Ci nic nie robię. Nie dyskutowałam z nią, czy krępowanie rączek i wkładanie czegoś do buzi to takie nic. I pomijając kwestie, że badanie było konieczne, ludzi

Awanturnica Czytaj dalej

Podłoga

Jakiś czas temu odwiedzili nas przyjaciele. Śmieszka przywitała ich kwaśną minką i oczkami, które mówiły: Idźcie sobie stąd! Chcę mamę i tatusia tylko dla siebie! Powoli, czule wtulona w objęcia taty zaczęła się oswajać z nowymi gośćmi i mniej więcej pół godziny później zadowolona bawiła się sama w swoim kąciku. W pewnym momencie wszyscy usiedliśmy

Podłoga Czytaj dalej

Nierozłączne

Śmieszka bardzo lubi swoje towarzystwo. Często siedząc z nami w pokoju bawi się sama przez godzinę w ogóle nie zwracając na nas uwagi. Jest przejęta oglądaniem książeczek, przekładaniem klocków z jednego pojemnika do drugiego i turlaniem piłeczki do tego stopnia, że zapomina o rodzicach. Czasem cichaczem wymyka się do drugiego pokoju, aby w pełni cieszyć

Nierozłączne Czytaj dalej

To niebezpieczne!

Wielokrotnie przekonałam się, że kiedy dwie osoby wymawiają te same słowa to w rzeczywistości mogą mówić coś zupełnie innego. Żadne odkrycie, odwieczny problem naszych czasów: komunikacja. Także w rozmowach o rodzicielstwie często pojawiają się nieporozumienia, bo kiedy chodzi o tak ważny temat, jak wychowanie dziecka, czasem trudno się pogodzić, że ktoś myśli inaczej, i że

To niebezpieczne! Czytaj dalej

Kolejny etap

Nie potrafię wyobrazić sobie Śmieszki za kilka lat. Czasem próbuję, ale w ogóle mi to nie wychodzi. Jestem z nią każdego dnia.  Jej ciało zmienia się, Ona sama jest coraz bardziej świadoma, to wszystko się dzieje i ja jestem w tym tak mocno, że nie potrafię spojrzeć na to z szerszej perspektywy. Czuję, że nasza

Kolejny etap Czytaj dalej

Nie potrafię reagować

Pisałam ostatnio o tym, że często obserwując innych rodziców warto wczuć się w ich sytuację i nie oceniać zbyt pochopnie. Są jednak takie zdarzenia, których nie można usprawiedliwiać i jest to zawsze, kiedy dziecku dzieje się krzywda… Na tegorocznych wakacjach przynajmniej pięć razy byłam świadkiem sytuacji, kiedy według mojej definicji krzywdy, miała ona miejsce. I

Nie potrafię reagować Czytaj dalej

Własny rytm

Kiedy mam problem w jaki sposób zareagować na zachowanie Śmieszki wyobrażam sobie, że jest już dorosła. Bo choć staramy się traktować ją jak partnera, to czasami maleńkie ciałko sprawia, że się zapominamy, że jednak zaczynamy ją wychowywać i pokazywać, że mamusia i tatuś lepiej wiedzą, co dla niej dobre a co złe. Właśnie  dlatego, kiedy

Własny rytm Czytaj dalej

Przewijanie do góry