Emilia Góźdź

Im więcej, tym mniej

Mało ostatnio piszę. Wiem. Wynika to z kilku powodów, którymi chciałabym się z Wami podzielić: Czas był taki, jaki był – świąteczny przede wszystkim. Dla naszej rodziny był to wyjątkowo długi okres świętowania, lenistwa, bycia blisko siebie i ze sobą. W takich momentach miałam wrażenie, że każde włączenie komputera oddala mnie od rodziny, a bardzo

Im więcej, tym mniej Czytaj dalej

Czas, który minął

Psychologowie i lekarze podkreślają jak ważny jest pierwszy rok życia dla rozwoju każdego człowieka. Rozmawiając z rodzicami słyszę na ten temat różne zdania. Jedni podkreślają, że pierwsze lata to niezwykła i niepowtarzalna szansa, aby naładować dziecko tym, co najlepsze na całe dalsze życie. Inni uważają, że przywiązuje się do tego zbyt dużą rolę, bo przecież

Czas, który minął Czytaj dalej

Lustro

Nie pamiętam swojego pierwszego spojrzenia w lustro po narodzinach Śmieszki. Wiem tylko, że przez pierwsze trzy dni, które spędzałyśmy w szpitalu raczej lustra unikałam. Pamiętam jednak taki wieczór, kiedy stanęłam przed lustrem, spojrzałam na swoje ciało i poczułam wdzięczność.  Poczułam to całą sobą. Uśmiechałam się do każdego kawałka mojego (nie)doskonałego ciała, którego przez większość życia

Lustro Czytaj dalej

Moja prawda o Świętym Mikołaju

Gdyby kilka tygodni temu ktoś zapytał mnie, co chcemy powiedzieć Śmieszce o Świętym Mikołaju, bez wahania odpowiedziałabym: Prawdę! Jeśli zapytałby mnie dzisiaj, odpowiedziałabym tym samym słowem, ale moja prawda brzmi zupełnie inaczej. W ostatnim czasie intensywnie jej poszukiwałam, a pomógł mi w tym mój komputer, który przestał działać, abym lepiej mogła się skupić, na widocznie,

Moja prawda o Świętym Mikołaju Czytaj dalej

To nie był zwykły dzień

Obudziłyśmy się o zwykłej porze. Poleżałyśmy jeszcze trochę w łóżku, spokojnie, leniwie, normalnie, tak jakby to był zwykły dzień… ale przecież obie wiedziałyśmy, że nie jest. Kilkanaście minut później wyjrzałyśmy przez okno… i Śmieszka pierwszy raz świadomie zobaczyła śnieg… taki malutki, ledwo widoczny, rozpływający się w powietrzu, ale jednak śnieg. Pomyślałam:  no tak normalne, to

To nie był zwykły dzień Czytaj dalej

Taki o to obrazek

„Rodzicielstwo nie jest trudne, a problemy nie muszą rosnąć razem z dziećmi, wszystko zależy od nas.” Tym zdaniem chciałam zacząć jeden z postów już dawno temu. Wciąż jednak to odkładałam, nie potrafiłam dobrać słów i napisać o tym, co na poziomie nie tylko intuicji, ale także świadomości mam już dosyć dobrze przepracowane. Napisałam je dzisiaj

Taki o to obrazek Czytaj dalej

Kiedy mamy gości

Uwielbiam czas, kiedy mamy gości. Z różnych powodów, ale przede wszystkim dlatego, że mogę wtedy obserwować Śmieszkę jak zachowuje się wśród innych. Po kilku ostatnich odwiedzinach mam następujące obserwacje. Po pierwsze na początku Śmieszka bardzo się spina. Kiedy trzymam ją na rękach czuję, jak cała przylega do mnie swoim ciałem, zaciskając nóżki. I tak przylepiona

Kiedy mamy gości Czytaj dalej

Przewijanie do góry