rodzicielstwo

Taki o to obrazek

„Rodzicielstwo nie jest trudne, a problemy nie muszą rosnąć razem z dziećmi, wszystko zależy od nas.” Tym zdaniem chciałam zacząć jeden z postów już dawno temu. Wciąż jednak to odkładałam, nie potrafiłam dobrać słów i napisać o tym, co na poziomie nie tylko intuicji, ale także świadomości mam już dosyć dobrze przepracowane. Napisałam je dzisiaj

Taki o to obrazek Czytaj dalej

Kiedy mamy gości

Uwielbiam czas, kiedy mamy gości. Z różnych powodów, ale przede wszystkim dlatego, że mogę wtedy obserwować Śmieszkę jak zachowuje się wśród innych. Po kilku ostatnich odwiedzinach mam następujące obserwacje. Po pierwsze na początku Śmieszka bardzo się spina. Kiedy trzymam ją na rękach czuję, jak cała przylega do mnie swoim ciałem, zaciskając nóżki. I tak przylepiona

Kiedy mamy gości Czytaj dalej

Kiedy rodzi się mama

Znam kobiety, które są mamami od zawsze, już w przedszkolu czule pielęgnujące lalki, później troszczące się o innych, takie kobiety, które bez względu na to, czy kiedykolwiek fizycznie będą miały dziecko to kiedy przebywamy w ich towarzystwie czujemy się dobrze i bezpiecznie, jak u mamy. Znam kobiety, które mówiły, że nigdy w życiu żadnych dzieci:

Kiedy rodzi się mama Czytaj dalej

O podążaniu za dzieckiem – dosłownie

Gdyby ktoś mnie poprosił, abym w jednym zdaniu powiedziała, czym jest dla mnie rodzicielstwo bez wahania odpowiedziałabym, że podążaniem za dzieckiem. Do tej pory pisałam głównie o wymiarze metaforycznym, o wsłuchiwaniu się w płacz, obserwacji ciała, kierowaniu się swoją intuicją… I choć może to oczywiste to dopiszę. Podążanie za dzieckiem nie ma dla mnie zbyt

O podążaniu za dzieckiem – dosłownie Czytaj dalej

Szacunek

W wielu tekstach wspominam o szacunku dla dziecka, o szacunku dla drugiego człowieka, bo właśnie człowiekiem przede wszystkim jest dla nas Śmieszka. Wiele mogłabym o tym pisać i pewnie jeszcze nie jedno napiszę, dlatego że szacunek jest jednym z głównych fundamentów naszego rodzicielstwa. Oczywiście na pierwszym miejscu jest miłość. Znam jednak rodziców, którzy kochają swoje

Szacunek Czytaj dalej

Do przyszłych mam

Za inspirację dziękuję Magdzie, której komentarz możecie przeczytać pod tym postem. Kilka lat temu, kiedy myślenie o dziecku kończyło się na tym, że fajnie, jak się kiedyś pojawi nie miałam pojęcia, jaką matką chcę być. Słysząc historie o kobietach, które karmią kilka lat wytrzeszczałam oczy, a jak znajomi bądź rodzina dzieli się informacją, że dziecko

Do przyszłych mam Czytaj dalej

Awanturnica

Tak została w piątek nazwana Śmieszka przez Panią doktor, kiedy płacząc i wierzgając nogami informowała nas, że nie ma ochoty na badanie. Pani doktor stwierdziła: No przecież ja Ci nic nie robię. Nie dyskutowałam z nią, czy krępowanie rączek i wkładanie czegoś do buzi to takie nic. I pomijając kwestie, że badanie było konieczne, ludzi

Awanturnica Czytaj dalej

Scroll to Top